Geoblog.pl    kasia85    Podróże    Turcja    "Białe tarasy"
Zwiń mapę
2009
30
sie

"Białe tarasy"

 
Turcja
Turcja, Pamukkale
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1933 km
 
Wcześnie rano wyruszyliśmy do Pamukkale- słońce nie zdążyło jeszcze dać nam się we znaki tego dnia- więc byliśmy w bardzo dobrych nastrojach.
Po dotarciu na miejsce- autobus "wyrzucił" Nas przed wejściem do ruin starożytnego miasta Hierapolis- które zrobiło Na mnie ogromne wrażenie- dużo większe niż Efez. Starożytne pozostałości porozrzucane są na dużej powierzchni; i aby dojść do "białych tarasów" chcąc nie chcąc (dla mnie chcąc :) musieliśmy napatrzeć się na te wszystkie cuda. (Tu także znajduje się amfiteatr, żałowałam, że nie miałam na tyle samozaparcia w sobie, że nie zwiedziłam nekropoli).

Na tym terenie znajdują się także baseny Cleopatry- które - patrząc na miny turystów były bodaj największą atrakcją. Po wykupieniu biletu, każdy mógł zanurzyć się w wodach termalnych, w których podobnież kąpała się sama królowa;) dodatkową atrakcją są zatopione w niej antyczne przedmioty- rzeźby, kamienie etc. (My zrezygnowaliśmy, gdyż kilkanaście godzin wcześniej mieliśmy podobne atrakcje- i to za darmo:)

Co do samych wapiennych tarasów- hmmm pierwsze spędzone tam 5 min- cudo- wydawać by się mogło, że znajdujemy się w miejscu gdzie panują jakieś bardzo drastyczne anomalie pogodowe- z nieba leje się ogromny żar- a dookoła nas rozpościerają się ogromne pokłady cudownie białego śniegu. Po 5 minutach- widok staje się nudnawy- przynajmniej dla mnie. (wiem wiem UNESCO). Bardzo fajnie jest porobić sobie zdjęcie- ale co później tam robić? Można poruszać się tylko drogą, którą wskazuje poprowadzona wzdłuż niej linka. Turystów multum- z każdą godziną ich liczba się zwielokrotniała. Ceny napojów w kawiarni- obłędnie wysokie- ale nie ma się co dziwić.

Kilkadziesiąt ostatnich minut spędziliśmy leżąc nieopodal na trawce pod drzewkiem i obserwując zachowanie wszech obecnie biegających psów. Aha zapomniałabym- najważniejszym niezbędnikiem podczas tego typu wypraw- jest oczywiście kapelusz, tudzież parasol- które chronią nas przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.
Zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi- wracaliśmy z powrotem do Yalikavak'u.


 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (3)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
kasia85
Katarzyna Koba
zwiedził 9% świata (18 państw)
Zasoby: 48 wpisów48 1 komentarz1 103 zdjęcia103 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
02.12.2011 - 02.12.2011
 
 
01.10.2011 - 01.10.2011
 
 
01.04.2011 - 01.04.2011