Geoblog.pl    kasia85    Podróże    Turcja    Pierwsze wrażenie
Zwiń mapę
2009
25
sie

Pierwsze wrażenie

 
Turcja
Turcja, Yalıkavak
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1686 km
 
Jesteśmy w Yalikavak- wijąca się droga biegnąca wybrzeżem morza Egejskiego na długo pozostanie w mojej pamięci. (Także widok hoteli, do których po drodze wstępowaliśmy, aby wysadzać kolejno Polaków, którzy przylecieli tym samym samolotem co My). Te hotele- bardziej przypominały pałace- położone w oddali od tureckich wiosek- na klifach- odgrodzone od drogi publicznej, monitorowane z kompleksami wspaniałych basenów, kortów i wszystkim tym co zdołamy sobie wyobrazić. Wszyscy byli nimi zachwyceni, wszyscy prócz mnie;) ale, że ja zawsze miałam inne upodobania nikogo to nie zdziwiło. Dla mnie żadną frajdą jest spędzenie 7 czy 14 dni w zamkniętym hotelu i odpoczywanie w mało dynamicznym tempie. No ale każdy robi to co lubi :)
Po przejechaniu kolejnych kilku kilometrów tym nieco wyeksploatowanym, acz klimatyzowanym minibusem dotarliśmy na miejsce. Widok- faktycznie nie zapomniany;) Mogłabym użyć tu kolokwializmów "Syf, brud, kiła i mogiła"- porozwalane kosze na śmieci, stare nadające się na złom samochody, pałętające się między nogami psy- ufff to tylko tył hotelu ;)

Po wejściu do holu- okazało się, że nie będzie tak źle. Co prawda numeracja gwiazdkowa w Turcji jest "wysoko" zaniżona i generalnie Nasz *** powinien mieć **, to i tak wg. mnie nie było najgorzej. Zresztą mnie do szczęścia nie wiele potrzeba. Basen nie zbyt duży- ale taką wiedzę posiadałam już wcześniej z nielicznych ale mimo wszystko łatwo dostępnych w internecie zdjęć. Podczas czasu spędzonego na czekaniu po odbiór pokoi, zaczęłam się rozglądać szerzej. Okazało się, że "Ali Baba" miał fenomenalne położenie; w samiuteńkim centrum miejscowości, tuż przy alei spacerowej. Pierwsze wrażenie po spojrzeniu na morze-także nigdy nie zaginie w mojej pamięci. Kulista plaża wpisana między wysokie wzniesienia górskie i wychylające się z oddali tureckie wysepki w połączeniu z dobiegającymi z oddali (przez megafon) modłami islamskich muzułmanów dały mi poczucie, że znajduje się w zupełnie innym świecie.

Po chwili (podobnież wcale nie takiej krótkiej) dostaliśmy klucze do pokoju. Byłam zawiedziona, gdyż czas i energia jaką włożyłam w organizacje tych wakacji powinien dać mi chociaż możliwość wyboru pokoju. Okazało się, że dostaliśmy najgorszy- nie pod względem estetycznym- bo wszystkie były do siebie podobne, ale pod względem widoku z zza okna. Niestety nie trafił Nam się widok na morze Egejskie, tylko widok na "podwórko" hotelu czyli na basen i bar. Trudno- kto pierwszy ten lepszy, ale tak czy inaczej byłam zawiedziona. (Ważne, że klimatyzacja działała).

No, ale nie ma co się stresować ;)w końcu to miały być Nasze wymarzone wakacje- bo pierwsze wspólne:D Miejscowość jak dla mnie przepiękna, malutka, można ją było spokojnie całą zwiedzić w kilka godzin. Mnóstwo turystów- przede wszystkim angielskich, rosyjskich nieco mniej Polaków. Dużo miejscowych agencji turystycznych. I w końcu mogłam zaspokoić swoje zmysły widokiem obijających się o jachty fal, a także dźwiękiem grającego o maszty takielunku.

Kolejne dni w Yalikavak'u upłynęły identycznie. Po posiłkach- all incl- chyba nieco ubogi- ale mnie zdecydowanie wystarczało-nie oczekiwałam, za taką cenę jaką my zapłaciliśmy za pobyt- czegoś na miarę kuchni Plazy. Resume- tłusto i pikantnie- dało się przeżyć, choć menu było nie zbyt często urozmaicane. Między posiłkami- wylegiwaliśmy się przy basenie, wygłupialiśmy w nim, i spożywaliśmy lokalne drinki, które były takie sobie.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (2)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
kasia85
Katarzyna Koba
zwiedził 9% świata (18 państw)
Zasoby: 48 wpisów48 1 komentarz1 103 zdjęcia103 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
02.12.2011 - 02.12.2011
 
 
01.10.2011 - 01.10.2011
 
 
01.04.2011 - 01.04.2011